Go to Top

Chustowanie a dobre ubranie.

Chustowanie a dobre ubranie.

Jak ubierać i jak nie ubierać dzieci do chusty?  Niestety, nie zawsze pogoda rozpieszcza nas na tyle, by wyjść z dzieckiem w chuście bez dodatkowej warstwy odzieży. Jednak, zanim szerzej opowiem o dostosowywaniu ubrań do warunków atmosferycznych, przedstawię kilka ogólnych zagadnień dotyczących ubierania dziecka, które chcemy nosić w chuście.

  • Odzież z zamkniętą stopą (pajac, śpiochy, półśpiochy) Z założenia nie zaleca się zakładania wyżej wymienionych części garderoby do chustonoszenia. Wynika to z tego, że podczas podwijania miednicy dochodzi do zadarcia paluszków u stóp w górę (spowodowanego naciągnięciem ubranka dziecka), czego konsekwencją jest nienaturalna pozycja stopy dziecka. Takie ułożenie stóp może prowadzić do koślawienia kolan, a to już jest zagrożeniem prawidłowej postawy dziecka. Najlepszym rozwiązaniem jest zakładanie spodenek i skarpetek. Jeżeli nasze dziecko należy do mistrzów ściągania skarpetek, warto założyć buciki (niechodki dla maluszków najlepiej takie sięgające do połowy łydki). Dopuszczalne jest również założenie rajstopek (w rozmiarze minimalnie większym niż obecnie noszony przez dziecko) lub pajaca/półśpiochów ale tu zalecany co najmniej jeden rozmiar większy niż obecnie noszony.
  • Chusta jako dodatkowa warstwa odzieży. Bardzo istotna kwestia, o której noszący często zapominają. Chusta to również materiał, więc idealnie spełni rolę "dodatkowej warstwy odzieży", w którą często ubieramy dziecko wychodząc z domu. Przykładowo, jeśli Twoje dziecko ma na sobie body a temperatura na zewnątrz wymagałaby założenia jeszcze sweterka/bluzy, potraktuj chustę jak lekką odzież wierzchnią i zamotaj dziecko bez zakładania sweterka. Pamiętajmy również o tym, że noszący i noszony grzeją siebie nawzajem.
  • "Niebezpieczne" ozdoby Dobierając ubrania do chustonoszenia (zarówno swoje jak i dziecka) zadbajmy o to, by nie miały ostrych elementów (cekiny, zamki, ćwieki, etc). Dzięki temu unikniemy dyskomfortu czy urazów noszącego i noszonego oraz ewentualnego uszkodzenia chusty.

I wreszcie przyszedł czas na omówienie najważniejszych aspektów ubioru, w zależności od pogody.

  • Głowa malucha - chyba żadna z części ciała noszonego dziecka nie jest tak bardzo narażona na zmienne warunki atmosferyczne jak głowa dziecka. Dbajmy o nią szczególnie. Latem zakładajmy przewiewne chustki/czapki (świetnie sprawdzają się lniane i bambusowe), ochronią one głowę od słońca. W chłodniejsze dni, zwłaszcza wietrzne, idealnie osłania okolice głowy kominiarka, jednak czapka i szalik/komin również spełnią swoją rolę.
  • Okrycie wierzchnie - jednym z błędów noszących, jest noszenie w chuście tych najmłodszych niechodzących dzieci ubranych w grubą odzież, m.in. zimową kurtkę czy kombinezon. Zabieg taki utrudnia prawidłowe dociągnięcie chusty, może uniemożliwiać uzyskanie prawidłowej pozycji malucha w chuście. Dodatkowo, jeżeli motamy dziecko w ogrzewanym pomieszczeniu możemy doprowadzić do przegrzania dziecka, co skutkuje jego dyskomfortem i obniżeniem odporności. W przypadku dzieci samodzielnie chodzących sprawa nie jest taka prosta, gdyż często utrzymanie takich dzieci dłuższy czas w chuście/nosidle jest niemożliwe. Wówczas kurtka pozwala na szybkie wyjęcie z chusty, bez konieczności ubierania dziecka jest to jak najbardziej słuszne przy starszych dzieciach, ale podkreślę jeszcze raz, pamiętajmy aby nie nosić tak maluszków. Dla tych najlepszym rozwiązaniem jest użycie kurtki/ bluzy dla dwojga lub osłonki na chustę. Producenci takiej odzieży to między innymi Twiga stacjonarnie w poznańskim PRZY TOBIE, Greyse, Lenny Lamb, Haleczka, BONPRIX i wiele innych. Jeżeli nie chcesz inwestować w profesjonalną odzież, możesz również użyć bluzy/kurtki w większym rozmiarze (z czasów ciąży czy pożyczonej od męża/brata/taty). Należy pilnować, by główka dziecka zawsze była na zewnątrz odzieży wierzchniej szczególnie używając odzieży niespecjalistycznej, ta specjalistyczna ma z reguły otwór na główkę dziecka W zachowaniu komfortu cieplnego pomocne są też ubrania z wełny merynosów – zarówno dla dziecka, jak i dla rodzica. To niesamowite ułatwienie, ponieważ wełna pochłania do 35% wilgoci w stosunku do swojej masy i odprowadza wilgoć od skóry. Właściwości wełny merino sprawiają, że czujemy się komfortowo zimą jak i latem (grzeje zimą - chłodzi latem).

I na koniec najważniejsza zasada - nie należy sprawdzać temperatury na rączkach/nóżkach. Dzieci mają słabsze krążenie i mogą mieć chłodniejsze (ale nie zimne!) kończyny. W celu sprawdzenia czy Twojemu dziecku nie jest zimno/ gorąco dotknij karku.

Artykuł przygotowała doradczyni noszenia Ewelina Pogorzały 🙂